1

2

3

4

5

 

Elektroniczni pomocnicy w aucie

Jednym z najważniejszych aspektów, na które patrzą producenci samochodów przy projektowaniu nowych modeli jest bezpieczeństwo. Aby je jak najbardziej zwiększać, producenci wyposażają samochody w wiele elektronicznych systemów, mających wspomóc kierowców. Ich sposoby działania są przeróżne. Na porządku dziennym są już czujniki i kamery, które mają ostrzegać podczas cofania i pokazywać, co się dzieje za naszym samochodem. Montuje się też systemy ostrzegające przed pojazdami znajdującymi się w tak zwanej „martwej strefie”, czyli niewidocznymi w lusterkach wstecznych. Współczesne samochody nie tylko ostrzegają kierowców przed nieplanowaną zmianą pasa ruchu, ale też potrafią sprawdzić poziom zmęczenia prowadzącego i podpowiedzieć mu, kiedy powinien zrobić przerwę na odpoczynek. Mało tego, jeśli kierowca zagapi się a przed nim znajdzie się nieoczekiwana przeszkoda, samochód dzięki odpowiednim czujnikom sam zahamuje! Nie wszystkim podobają się te zmiany. Niektórzy kierowcy uważają, że komputerami próbuje się zastąpić człowieka, a to nie wróży nic dobrego. Zresztą producenci nie kryją, że tak jest. Póki co ogólnodostępne samochody potrafią tylko samodzielnie zaparkować. Trwają już jednak bardzo zaawansowane prace nad samochodami, które nie będą potrzebowały ludzkiej pomocy do przemieszczania się z punktu A do punktu B.

Na czym polega tuning

Kiedy w 2001 roku na ekrany kin wszedł film „Szybcy i wściekli” cały świat oszalał na punkcie tuningowania samochodów. Wszyscy miłośnicy modyfikacji zakładali do swoich aut ogromne spoilery, jaskrawe neony i naklejki. Dziś patrząc na tamte samochody uśmiechamy się i zastanawiamy jak takie coś mogło się podobać. Bo z tuningiem jest jak z modnymi ubraniami. Trendy zmieniają się w mgnieniu oka i czasem ciężko za nimi nadążyć. Może się okazać, że zanim skończymy ze zmianami w swoim samochodzie modne będzie coś zupełnie innego niż to, co w nim zamontowaliśmy. Ale tuning samochodowy to nie tylko zmiany w wyglądzie auta. Modyfikować można dosłownie wszystko. Miłośnicy sportowych osiągów i dobrego prowadzenia ponad wygląd zewnętrzny stawiają zmiany w silniku, zawieszeniu czy układzie hamulcowym. Sposobów na podniesienie mocy jest wiele, począwszy od zmian w komputerach sterujących silnikiem, poprzez montowanie sportowych układów wydechowych, po montaż ogromnych turbosprężarek i wtrysków podtlenku azotu. Zawieszenia obniża się i usztywnia za pomocą nowych amortyzatorów i sprężyn, co zmniejsza komfort ale poprawia prowadzenie. Jeszcze inną drogę obrali miłośnicy muzyki. Dla nich nie liczą się ani wygląd, ani osiągi, za to na dobry radioodtwarzacz i odpowiednie głośniki są skłonni wydać ostatnie pieniądze.

Kabriolety są coraz modniejsze

Kabriolety w naszym klimacie nie są zbyt praktyczne, zdobywają jednak coraz większą popularność. Swoją drogą najwięcej jest ich w Wielkiej Brytanii, gdzie pada jeszcze częściej niż u nas. Jazda z wiatrem we włosach to czysta przyjemność, w dodatku modna. Inna sprawa, że samochody dające możliwość jazdy z otwartym dachem bardzo się zmieniły. Coraz częściej miękkie, materiałowe dachy zastępuje się montowanymi na stałe metalowymi, a nawet szklanymi konstrukcjami. Dzięki temu mamy dwa samochody w jednym. Przy ładnej pogodzie możemy cieszyć się ze wszystkich zalet jazdy kabrioletem, w trakcie deszczu bądź zimą auto zmienia się w pełnoprawne coupe. To praktyczne rozwiązanie, dzięki któremu kabriolety stały się samochodami całorocznymi. Nie musimy się martwić, że dach będzie przeciekał przy deszczu a zimą chować auta do garażu. Dzięki temu nie musimy mieć drugiego samochodu na brzydką pogodę. Metalowego dachu nie trzeba też wymieniać, co w przypadku elementu materiałowego było konieczne w przypadku jego zużycia. Jednak nowe rozwiązanie też ma swoje minusy – konstrukcja jest skomplikowana i trudna w ewentualnej naprawie, a do tego ciężka. Wielu producentów nadal uważa, że prawdziwy kabriolet musi mieć dach z materiału i takie auta wciąż są produkowane. Dzięki temu tradycjonaliści dalej mają w czym wybierać.

Zawrotne rekordy prędkości

Prędkość od zawsze fascynowała człowieka. Producenci samochodów osobowych prześcigają się w pobijaniu wzajemnych rekordów. Kiedy w 2005 roku Niemcy rozpoczęli seryjną produkcję samochodu o mocy tysiąca koni mechanicznych, osiągającego prędkość 407 km/h, wydawało się, że długo nikt ich nie pokona. Ten samochód był pierwszym seryjnie produkowanym autem sportowym zdolnym pokonać granicę czterystu kilometrów na godzinę. Jednak już dwa lata później amerykańskie auto nikomu dotąd nieznanego producenta pojechało o cztery kilometry szybciej. Niemcy nie mogli tego tak zostawić. Wzmocnili swojego potwora o dodatkowe dwieście koni mechanicznych i w 2010 roku ustanowili obecny rekord prędkości wśród samochodów osobowych – 434 km/h. Oczywiście dokonał tego profesjonalny kierowca na zamkniętym, specjalnie przygotowanym torze. Dla przeciętnego kierowcy takie prędkości pozostają nieosiągalne. Tymczasem rekord prędkości na lądzie pozostaje niezmienny od roku 1997. Wynosi on aż 1227 k/h! To o siedem kilometrów więcej niż bariera dźwięku. Ustanowiła go brytyjska załoga w pojeździe napędzanym dwoma silnikami odrzutowymi o łącznym ciągu 110 tysięcy koni mechanicznych. Oczywiście trwają prace nad pobiciem również tego rekordu. Pierwsze próby planuje się na koniec bieżącego roku. Zakładana prędkość wynosi ponad 1600 km/h.

Prawdziwe samochody terenowe

Od kilku lat ogromną popularnością cieszą się samochody typu SUV. Z wyglądu udają auta terenowe, ale nadają się tylko do jazdy po drogach utwardzonych. Często nawet rezygnuje się w nich z napędu na wszystkie koła. Tymczasem prawdziwe samochody terenowe, takie, którymi można wjechać do lasu albo nawet na pustynię, produkuje coraz mniej producentów. Entuzjaści terenówek i tak sięgają po sprawdzone samochody sprzed lat a następnie poddają je modyfikacjom wedle uznania. Oczywiście auta terenowe są różne i różne jest też ich przeznaczenie. Bardzo często używa się ich do turystyki, gdyż pozwalają na zjechanie z utartych szlaków i przeżycie prawdziwej przygody z dala od popularnych atrakcji turystycznych dostępnych dla każdego. Terenówki używane są w też w motosporcie. Najpopularniejszy rajd terenowy – Rajd Dakar – jest rajdem typu cross-country. Polega on na jak najszybszym pokonaniu trasy w trudnym terenie, najczęściej pustynnym. Kierowcy i samochody muszą pokonać wydmy piaskowe, trasy szutrowe, kamienie i tym podobne. Rajdy przeprawowe to zupełnie inna bajka. Tutaj trasy często wyznaczane są w lasach lub na poligonach wojskowych. Na załogi i pojazdy czekają błoto, strome podjazdy, wodne przeprawy, a nawet bagna. Oba typy rajdów są bardzo trudne i mają grono swoich prawdziwych entuzjastów, którzy uważają je za świetną rozrywkę.

Różne rodzaje motocykli

Kiedyś motocykle były najłatwiej dostępnym środkiem transportu i spotykało się je na drogach częściej niż samochody. Dziś sytuacja się odwróciła, a między motocyklistami i kierowcami trwa jakaś dziwna wojna. Wszystkich motocyklistów wrzuca się do jednego worka i określa mianem „dawcy organów”. Tymczasem motocykle są różne i mają wiele przeznaczeń. Wśród młodych ludzi najpopularniejsze są sportowe maszyny o świetnym przyspieszeniu i wysokich prędkościach maksymalnych. To właśnie one wpłynęły na złą opinię motocyklistów. W pewnym sensie słusznie, bo często dosiadają ich osoby lubiące się popisywać. Ale jeździ na motocyklach sportowych także wielu ludzi rozsądnych. Wśród kierowców samochodów też przecież nie brakuje osób pozbawionych wyobraźni. Wielu pasjonatów motocykli woli maszyny spokojniejsze. Połyskujące chromem duże motocykle i charakterystyczni twardziele w skórach, często wytatuowani i brodaci, przywodzą na myśl amerykański film „Easy rider”. Dla nich nie liczy się prędkość a poczucie wolności. Coraz większą popularność zdobywa też turystyka motocyklowa. Prawdziwi entuzjaści potrafią pokonać na motorach setki tysięcy kilometrów, nie bacząc na niewygody. Jeszcze inna kategoria to skutery i motorowery, popularne nie tylko wśród młodzieży. Na południu Europy już od dawna są lekarstwem na korki w miastach. U nas widuje się je coraz częściej.

Uważaj kupując używany samochód

Zakup używanego samochodu często jest dla nas jedyną możliwością na zostanie posiadaczem własnych „czterech kółek”. Niestety łatwo można wpaść w pułapkę. Trzeba więc dokładnie przyjrzeć się autu, które chcemy kupić. Na co zwracać szczególną uwagę? Najlepiej powierzyć sprawdzenie samochodu specjalistom z warsztatu bądź stacji diagnostycznej. Tam powiedzą nam, czy auto warte jest zainteresowania, czy raczej okaże się skarbonką bez dna. Niestety taka usługa kosztuje, może się zatem okazać, że sprawdzając kilka aut wydamy sporą część naszego budżetu. Warto oglądać samochód w towarzystwie kogoś, kto się na tym zna i spojrzy na auto bez emocji. Obejrzyjmy dokładnie nadwozie, szukając ewentualnych ognisk korozji. Możemy też specjalnym narzędziem sprawdzić grubość lakieru. To powinno dać odpowiedź na pytanie, czy auto jest po jakimś wypadku. Podstawą jest jazda próbna. Zwróćmy uwagę, czy silnik równo pracuje, jak działają sprzęgło, hamulce, zawieszenie. Prowadząc powinniśmy wyczuć, czy układ kierowniczy pracuje prawidłowo, czy nie ma w nim żadnych luzów. Koniecznie musimy zajrzeć pod maskę i obejrzeć silnik, szukając ewentualnych wycieków. Warto też przyjrzeć się numerom nadwozia i silnika, które muszą do siebie pasować. Znając numer identyfikacyjny VIN pojazdu możemy sprawdzić jego historię.

Rajdy samochodowe dla każdego

Podziwiamy kierowców samochodów rajdowych, którzy potrafią pędzić z zawrotnymi prędkościami po zwykłych drogach, nie bacząc na warunki. Nieważne czy jadą po asfalcie czy szutrze, czy jest mokro albo pada śnieg. Często wręcz ocierają się o rosnące przy drodze drzewa. Sposób, w jaki potrafią panować nad samochodami jest godzien podziwu i zasługuje na najwyższy szacunek. Oczywiście samochody, którymi jeżdżą, różnią się od tych, jakich używamy normalnie. Profesjonalne rajdówki są bardzo zaawansowane technicznie i kosztują krocie. Ale żeby przeżyć choć namiastkę przygody z rajdami samochodami nie trzeba być milionerem ani zawodowym kierowcą. Spróbować może każdy. Dla amatorów organizuje się imprezy typu KJS – Konkursowe Jazdy Samochodowe. W KJS może wziąć udział prawie każdy. Nie trzeba mieć licencji, wystarczy zwykłe prawo jazdy. Warto zarejestrować się w lokalnym automobilklubie. Obowiązkowe jest ubezpieczenie OC i NNW oraz kaski dla kierowcy i pilota. Obostrzenia dotyczące samochodów, jakimi startują zawodnicy obejmują obowiązkowe wyposażenie, między innymi pasy bezpieczeństwa, zagłówki, apteczkę czy gaśnicę. Innymi słowy wystartować możemy każdym sprawnym technicznie samochodem. KJS praktycznie nie różnią się od normalnych rajdów jeżeli chodzi o trasy i przebieg. Zapewniają mnóstwo frajdy i są pierwszym krokiem do profesjonalnego sportu motorowego.

Auto nowe czy używane

Odwieczny dylemat, przed którym stajemy przed zakupem samochodu – kupić auto nowe, czy może używane, ale większe i z lepszym wyposażeniem? Oba rozwiązania mają swoje plusy i minusy. Auto nowe jest pewniejszym wyborem. Nikt przed nami z niego korzystał, więc nie jest zużyte i na pewno nie ma za sobą nieciekawych historii, takich jak wypadki. Atutem jest też fabryczna gwarancja, jakiej udziela nam producent i nierzadko możliwość wzięcia korzystnego kredytu. Ponadto sprzedawcy często oferują ciekawe promocje i wyprzedaże. Ale w cenie nowego samochodu możemy często kupić używany samochód wyższej klasy, lepiej wyposażony, z ciekawszym silnikiem. W przypadku aut dwu czy trzyletnich możemy się też jeszcze załapać na okres trwania gwarancji. Niestety największą zmorą samochodów używanych samochodów są nieuczciwi sprzedawcy. Proceder zaniżania rzeczywistych przebiegów to już w polskiej rzeczywistości norma. Poza tym nie mamy pewności, co auto przeszło: jakie miało usterki, kto je naprawiał i czy zrobił to fachowo. Nieuczciwi sprzedawcy nierzadko też starają się ukryć, że samochody były naprawiane po wypadkach, i to często poważnych. Nie będąc ekspertem możemy łatwo natrafić na prawdziwą minę. Auto, które z zewnątrz ładnie wygląda może okazać się pułapką pod względem mechanicznym. Często takie samochody naprawiane są jak najmniejszym kosztem.

Co to jest drift

Drift jest stosunkowo młodą, jednak szybko zdobywającą coraz większą popularność dyscypliną sportu motorowego. Ideą driftu jest wprowadzenie samochodu w efektowny poślizg i kontrolowanie go najdłużej jak to możliwe. Sport ten narodził się w Japonii i tam właśnie powstała pierwsza profesjonalna liga driftingowa, do dziś uchodząca za najlepszą pod względem umiejętności zawodników i zaawansowania wykorzystywanego przez nich sprzętu. Z Japonii drift trafił Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, a następnie rozprzestrzenił się na cały świat. W Polsce pierwsze zawody driftingowe rozegrano w 2006 roku. W tej chwili zawodnicy rywalizują w ligach profesjonalnych i amatorskich a zawody rozgrywane są w całym kraju. Do driftu wykorzystuje się auta tylnonapędowe, doskonałe do poślizgów ze względu na naturalne tendencje do nadsterowności, czyli zarzucania tyłem. Oczywiście w profesjonalnym drifcie są one poddawane odpowiednim przeróbkom, których stopień ograniczają tylko pieniądze i wyobraźnia zawodników. Modyfikuje się dosłownie wszystko. Profesjonalnie przygotowany samochód do driftu musi mieć bardzo mocny silnik i lekkie nadwozie. Ważnymi elementami są też zawieszenie i przede wszystkim opony. To właśnie one najbardziej cierpią w czasie poślizgu, warto więc zawczasu przygotować sobie duży zapas.