Kupowanie samochodu w socjalizmie

Gospodarka socjalistyczna bywa określana jako gospodarka niedoboru, czyli trwałej i permanentnej nadwyżki popytu nad podażą. Dotyczyło to w zasadzie wszystkich towarów, więc również i samochodów. Choć samochodów produkowano wówczas stosunkowo dużo, jak na możliwości produkcyjne gospodarki socjalistycznej, to i tak zawsze ich brakowało. Kolejka chętnych na samochody była bardzo długa, nawet mimo ich stosunkowo wysokiej ceny, biorąc pod uwagę jej relację do ówczesnej średniej płacy. Potężny niedobór spowodował, że praktycznie nie można było kupić nowego samochodu w wolnej sprzedaży. Było to możliwe jedynie drogą przedpłat (część osób otrzymywało wówczas szansę na zakup w drodze losowania), bądź też talonów na nie, które otrzymywały jedynie osoby, jakbyśmy powiedzieli to dziś, potrzebujące samochodu do celów służbowych. Charakterystyczne było w związku z tym zjawisko, iż część osób, które otrzymywały talony drogą znajomości, dysponowały samochodem, w tym momencie im niepotrzebnym. Ci szczęśliwcy mogli więc sprzedać świeżo nabyty samochód na giełdzie i dochodziło w związku z tym do tak paradoksalnych sytuacji, iż samochód używany kosztował więcej niż nowy. Do lat siedemdziesiątych nie można było więc mówić o dużych szansach na kupno samochodu, choć i później znacząco odbiegały one od dzisiejszych standardów.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.