Jakość socjalistycznego samochodu

Ci z nas, którzy są dziś nieco starsi i pamiętają jeszcze czasy ustroju socjalistycznego, dobrze też zapewne znają pojęcie bubla. Wiązało się ono z często kiepską jakością wyrobów w socjalizmie, która oczywiście skutkowała częstymi awariami, a nawet całkowitym zniszczeniem tych towarów. Ta reguła dotyczyła zarówno towarów prostych, jak i skomplikowanych, w tym oczywiście również i samochodów. Wynikała ona po części z zacofania technologicznego w tamtym okresie, jednak przede wszystkim z ogólnego niechlujstwa ówczesnych robotników. Skutkiem takiej postawy były częste awarie samochodów w tamtym okresie, a także ogólnie znacznie słabsza ich trwałość. Za przykład może posłużyć choćby to, że nowe samochody nie zabezpieczano antykorozyjnie, wskutek czego, już zaledwie po kilku latach, w wysokim stopniu rdzewiały. Podstawowy element napędu samochodu – silnik – dziś praktycznie niezniszczalny, wówczas nawet zaledwie po stu tysiącach kilometrów przebiegu, nadawał się już do wymiany. Jedynym pozytywnym aspektem ówczesnej technologii wytwarzania było to, że była ona stosunkowo prosta. Dzięki temu samochód potrafił naprawić szybko (o ile były dostępne akurat części) każdy mechanik, a wiele napraw potrafił dokonać często nawet kierowca. Dziś już nie ma takiej możliwości, gdyż współczesne samochody wymagają nowoczesnego serwisu.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.